Poznajcie bąki z rodzaju Hybomitra – potężne, agresywne i niesamowicie zwrotne muchówki, które dla każdego podróżnika stanowią ostateczny test wytrzymałości. Gryzą wyłącznie samice, dla których krew jest niezbędnym źródłem białka do złożenia jaj – samce są całkowicie niegroźne i żywią się jedynie nektarem. Zamiast żądlić, samice używają mikroskopijnych narządów gębowych przypominających piły, którymi rozcinają skórę. Następnie wstrzykują ślinę zapobiegającą krzepnięciu krwi, powodując jej napływ, który po prostu zlizują. Mimo tych drastycznych obyczajów, ich oczy to absolutne arcydzieła natury: ogromne, mieniące się jaskrawą zielenią i fioletem kule, ozdobione wyraźnymi, poziomymi pasami. Kierując się głównie wzrokiem, owady te reagują na ruch, ciemne kolory oraz dwutlenek węgla. Są przy tym jednymi z najszybszych owadów na Ziemi – samce spokrewnionego gatunku Hybomitra hinei potrafią w pogoni za partnerką rozpędzić się do zawrotnych 145 km/h! Podczas podróży rowerowej przez północną Szwecję, w słoneczne dni często otaczały mnie chmary tych nieustępliwych prześladowców. Ugryzień unikałem tylko dzięki długim rękawom i grubej warstwie kremu z filtrem na odsłoniętej skórze. Kilka razy, gdy wyjątkowo odważny osobnik na mnie usiadł, zdołałem go ogłuszyć. Natychmiast się zatrzymywałem i zanim mucha doszła do siebie, robiłem zdjęcia, skupiając się na jej hipnotyzujących oczach. Starałem się ich nie zabijać, choć muszę przyznać, że bąki to jedne z nielicznych stworzeń na świecie, wobec których nie miałbym wyrzutów sumienia poddając ich eutanazji.





