W artykule opisano ognisko kleszczowego zapalenia mózgu (KZM) na Węgrzech w sierpniu 2007 roku, w którym 25 osób zachorowało po wypiciu surowego, niepasteryzowanego mleka koziego z tego samego gospodarstwa rolnego. Żaden z pacjentów nie zgłosił ugryzienia przez kleszcze, co jest typową drogą przenoszenia KZM. Naukowcy zorganizowali dochodzenie w ognisku, badając próbki krwi kóz z gospodarstwa kilkoma metodami laboratoryjnymi, aby ustalić, które zwierzęta mogły rozprzestrzenić wirusa poprzez mleko. Stwierdzili, że jedna koza była aktywnie zakażona i mogła być źródłem zakażenia. W badaniu podkreślono, że spożywanie surowego mleka może być ryzykowne na obszarach, gdzie KZM jest powszechne, a pasteryzacja zapobiegnie takim zakażeniom. Autorzy zauważyli również, że świadomość społeczna na temat zagrożeń związanych z surowym mlekiem i znaczenia szczepień przeciwko KZM była niska, nawet w regionach, w których choroba jest znana.
Zostałem zaproszony do udziału w tej publikacji ze względu na współpracę z wirusologami i epidemiologami z węgierskiego instytutu nadzoru. Nie brałem udziału w samych badaniach terenowych, ale przyczyniłem się do interpretacji wyników. Nieco niespodziewanie artykuł był często cytowany w kolejnej dekadzie, co prawdopodobnie odzwierciedlało nieustające zainteresowanie drogami transmisji zakażenia przez mleko i ciągłe wyzwania, z jakimi borykają się metody laboratoryjne w tej dziedzinie.