Oto imik mały (Chalcosyrphus nemorum) – bzyg, który przełamuje utarte schematy swojej rodziny. Podczas gdy większość bzygowatych słynie z wdzięcznego wiszenia w powietrzu nad kwiatami w poszukiwaniu nektaru, ten gatunek niemal wcale ich nie odwiedza. Zamiast tego spędza czas na bieganiu, chodzeniu i wygrzewaniu się na dużych, nasłonecznionych liściach w leśnym podszycie. Żerując niczym miniaturowy odkurzacz, przemieszcza się po liściach, zlizując opadły z koran drzew pyłek. Podczas gdy dorosłe osobniki szukają pożywienia na liściach, ich larwy prowadzą całkowicie odmienne życie – ukryte w wilgotnym, zmurszałym drewnie. Odżywiając się rozkładającą się materią roślinną, odgrywają kluczową rolę w przemianie martwych drzew w żyzną glebę leśną. Ze względu na tę zależność gatunek ten można spotkać wyłącznie w dojrzałych, nienaruszonych lasach obfitujących w leżące kłody i opadłe konary. Obserwowane od czerwca do wczesnej jesieni, te wyjątkowe bzygi są zawsze niezwykłym znaleziskiem. Miałem szczęście dostrzec tego smukłego osobnika podczas krótkiej przerwy na nawodnienie w trakcie wycieczki rowerowej po Szwecji, gdy łapał promień słońca na liściu.





