W grudniu 2023 roku miałem podwójne szczęście, bo podczas moich podróży po Ekwadorze na to absolutne cudo natknąłem się nie raz, a dwukrotnie! Najpierw wypatrzyłem je głęboko w Amazonii, w Parku Narodowym Yasuní, a później spotkałem ponownie w chronionym lesie deszczowym na wybrzeżu. Choć stonka spotkana za drugim razem wydaje się mieć inny kolor przedplecza, jestem przekonany że to ten sam gatunek, a różnica w kolorystyce wynika z oświetlenia i ustawień obiektywu. Ten przykuwający wzrok mały owad to Gynandrobrotica ventricosa – niezwykle barwny neotropikalny chrząszcz z rodziny stonkowatych (Chrysomelidae), występujący naturalnie w lasach tropikalnych Ameryki Południowej. To, co czyni te stworzenia tak fascynującymi i fotogenicznymi, to ich sposób żerowania. Larwy podgryzają wyłącznie miękkie, mięsiste części liści, całkowicie omijając twarde żyłki. Zostawiają po sobie zachwycającą, koronkową, przezroczystą sieć, która wygląda jak miniaturowy witraż – stąd też wzięła się ich nazwa “chrząszcze szkieletujące liście”





