Ten zgarbek należący do gatunku Membracis latifasciata to prawdziwy mistrz kamuflażu – do złudzenia przypomina element rośliny, na przykład pąk lub egzotyczny kwiat, dzięki czemu bez trudu wtapia się w otoczenie. Nie dajcie się jednak zwieść jego miniaturowym rozmiarom; pod tą ekscentryczną powłoką kryją się potężne mięśnie udowe, stworzone do błyskawicznych, gwałtownych skoków. Jak wszystkie zgarbkowate, żywi się on sokami roślinnymi, przebijając łodygi swoimi wyspecjalizowanymi, ostrymi jak igła aparatami gębowymi. W naturze wiele gatunków tworzy fascynujące sojusze z mrówkami – wydzielają słodki produkt uboczny, znany jako spadź, w zamian zyskując od nich całodobową ochronę przed drapieżnikami. Wypatrzenie tych małych cudów natury to zawsze gra cierpliwości i szczęścia. Miałem ogromne szczęście, że zauważyłem tego samotnego osobnika odpoczywającego w spokoju na liściu. Mając zaledwie krótką chwilę, zanim owad mógł rozpłynąć się w powietrzu, musiałem działać szybko – i na całe szczęście ta jedna, ułamkowa klatka wystarczyła, by uchwycić jego intrygujące piękno.





