Wojsiłka zwyczajna (Panorpa vulgaris) wzięła swoją angielską nazwę („scorpionfly”) od podwiniętego, grubego odwłoka samca, który do złudzenia przypomina kolec jadowy skorpiona. Pomimo tego groźnego wyglądu, owad ten jest całkowicie nieszkodliwy dla ludzi – nie potrafi uszczypnąć ani użądlić, a swój czas spędza na poszukiwaniu martwych owadów i psujących się owoców. Aby uniknąć zaatakowania, a nawet zjedzenia przez samicę, samiec przynosi jej prezent – martwego owada lub przetworzoną kroplę własnej śliny – by przekonać do siebie partnerkę podczas kopulacji. Co ciekawe, samice potrafią agresywnie odrzucić każdego zalotnika, który przyjdzie z pustymi odnóżami! Ponieważ wojsiłki błyskawicznie lokalizują rozkładającą się materię organiczną, by się nią pożywić, są czasami używane w entomologii sądowej, pomagając w ustalaniu czasu zgonu. Na tego fascynującego owada natknąłem się kilkakrotnie w Polsce i Szwecji.
Nie przychodź z pustymi rękami – niebezpieczne randki wojsiłki zwyczajnej
Ostatnie posty nt. spokrewnionych stawonogów
Jeszcze nie ma powiązanych postów