Poznajcie pogońcowate (z rodziny Lycosidae), czyli prawdziwych lekkoatletów świata pajęczaków. Zapomnijcie o bezczynnym siedzeniu i czekaniu, aż obiad wpadnie w sieć; ci goście to aktywni, szybcy drapieżnicy, którzy dopadają swoje ofiary dzięki ogromnej prędkości i spektakularnemu wzrokowi. Wyposażone w osiem oczu ułożonych w trzech rzędach, posiadają dwa potężne oka centralne stworzone do precyzyjnego namierzania celu. Ich mniejsze oczy zawierają warstwę odblaskową zwaną tapetum lucidum, przez co w nocy, w świetle latarki, błyszczą niczym małe diamenty. Kiedy nie biegają za owadami, czają się w pobliżu ukrytych, podziemnych norek, czekając na okazję do zasadzki. Jednak ich prawdziwym powodem do dumy jest niezwykłe oddanie macierzyństwu: samice ciągają ze sobą kokon jajowy wszędzie, przyczepiony bezpośrednio do kądzielków przędnych. Gdy młode pajączki się wylęgną, wdrapują się na grzbiet matki i przez kilka tygodni gęsto oblepiają jej odwłok, podróżując niczym w minivanie. Pomimo swojej budzącej grozę prędkości i mocarnej budowy, ci „siłacze” są w rzeczywistości dość płochliwi i nieszkodliwi dla ludzi. Na tego imponującego łowcę natknąłem się w parku miejskim w Tena w Ekwadorze – wspaniałej tropikalnej oazie położonej tuż pomiędzy dwiema wielkimi rzekami.





