Poznajcie szarańczaki z rodzaju Taeniophora – spektakularną grupę jaskrawych, neotropikalnych romalowatych (Romaleidae), pochodzących z lasów deszczowych Ameryki Środkowej i Południowej. Ich uderzająco jaskrawe wzory – złożone z soczystej zieleni, głębokiej czerni, ognistej czerwieni i jasnego żółtego – to ostrzeżenie dla drapieżników: „jestem toksyczny i smakuję paskudnie”. W przeciwieństwie do swoich kuzynów skaczących po łąkach, te szarańczaki spędzają życie w gęstych koronach drzew. Randkowanie w dżungli to w ich wydaniu niezwykle delikatna sprawa. Samice są znacznie większe od samców i nie pozwalają zalotnikom po prostu wskoczyć sobie na grzbiet. Aby ją zdobyć, samiec musi wykonać fascynujący, nieco niezdarny taniec godowy, delikatnie uspokajając samicę swoimi zakrzywionymi czułkami, zanim ostrożnie zbliży się od boku. Pomimo swojej ekstrawaganckiej kolorystyki, są niesamowicie trudne do sfotografowania. Bywają chorobliwie płochliwe, zwinne i natychmiast znikają w dżungli przy absolutnie najmniejszym poruszeniu. Miałem szczęście, że wypatrzyłem tego wspaniałego osobnika w parku miejskim w Puyo w Ekwadorze, robiąc zaledwie kilka zdjęć, zanim odskoczył w nieznane.





