Rodzaj Epilachna, należący do rodziny biedronkowatych (Coccinellidae), słynie z wyłamywania się z rodzinnych schematów: są to bezwzględni roślinożercy. Podczas gdy większość biedronek to cenieni drapieżnicy pożerający mszyce, biedronki z rodzaju Epilachna są znanymi szkodnikami upraw, które doprowadzają do szkieletowania liści dyni, fasoli, ziemniaków i pomidorów. Wyposażone w silne, ząbkowane żuwaczki – idealnie przystosowane do skrobania i gryzienia tkanek roślinnych – zjadają miękką, spodnią część liści dokładnie pomiędzy żyłkami. Zamiast pochłaniać cały liść, pozostawiają po sobie charakterystyczny, przezroczysty, przypominający koronkę „szkielet”. Ich larwy są również niezwykłe. Podczas gdy typowe larwy biedronek przypominają malutkie aligatory, larwy Epilachna pokryte są rzędami grubych, rozgałęzionych kolców. Ten kolczasty pancerz działa jak świetny odstraszacz na drapieżniki. Co więcej, w obliczu zagrożenia zarówno larwy, jak i osobniki dorosłe potrafią wydzielać oleiste, paskudne w smaku kropelki z włosków gruczołowych – to obrona niezwykle skuteczna na przykład przeciwko mrówkom. Tego niesamowitego małego chrząszcza udało mi się wypatrzyć w bujnym parku miejskim w Puyo, tętniącym życiem miasteczku położonym u wrót ekwadorskiej Amazonii.





