Skoczki z podrodziny Cicadellinae należą do najbardziej fascynujących i dynamicznych obiektów fotograficznych na świecie. Te efektowne owady żywią się sokami roślinnymi z naczyń ksylemu i słyną nie tylko z jaskrawego, kontrastowego ubarwienia, ale także z dość osobliwego nawyku biologicznego: z dużą siłą wystrzeliwują krople płynnych odchodów ze swojego odwłoka, czemu towarzyszy charakterystyczny, seryjny ruch przypominający klikanie. Aby umknąć drapieżnikom, często noszą na sobie skomplikowane wzory, które idealnie naśladują lokalną roślinność, dzięki czemu bezbłędnie wtapiają się w otoczenie. Jeśli jednak ich kamuflaż zawiedzie i poczują się zagrożone, znikają w mgnieniu oka, wykorzystując niezwykle silne tylne odnóża, by odskoczyć z oszałamiającą prędkością. Niektóre gatunki są uznawane za poważne szkodniki niszczące roślinność podczas żerowania, lecz ich prawdziwe zagrożenie tkwi w roli wektorów – przenoszą bowiem bakterie fitopatogenne, które potrafią spustoszyć uprawy i sady. Na tego przepięknego małego skoczka natknąłem się podczas spaceru na Okinawie.





