Ten zachwycający okaz z gatunku Xylophanes ceratomioides był po prostu ogromny – mierzył około 4 cm długości, a szacunkowa rozpiętość jego skrzydeł wynosiła imponujące 8–9 cm. Owad ten należy do rodziny zawisakowatych (Sphingidae). Uznawane za jedne z najszybszych i najbardziej sprawnych lotników w świecie owadów, te masywne ćmy bywają nazywane „kolibrami nocy”. Choć słyną z aktywności o zmierzchu i nocą – kiedy to bez wysiłku zawisają w powietrzu nad głębokimi kielichami kwiatów, by pić nektar za pomocą niezwykle długich ssawek – godziny dzienne spędzają w ukryciu. Tego łagodnego olbrzyma odkryłem w całkowitym bezruchu pośród bujnej roślinności w Puyo, tuż na tętniących życiem obrzeżach ekwadorskiej Amazonii. Ponieważ było to jeszcze wczesne popołudnie, ćma smacznie spała, doskonale zakamuflowana i wyczekująca bezpiecznego zmierzchu. Dzięki temu dostałem okazję do uwiecznienia skomplikowanych wzorów na jej skrzydłach, które kształtem przypominają aerodynamiczne linie myśliwca, a wszystko to bez zakłócania jej odpoczynku.
Ogromna ćma zawisak odpoczywająca w ciągu dnia w regionie Amazonii w Ekwadorze





