Poznajcie biedronkę zmienną (Coelophora inaequalis) – małego, zaledwie pięciomilimetrowego mocarza, który jest nienasyconym drapieżnikiem polującym na mszyce. Pochodząca z Australii i Oceanii biedronka zawdzięcza swoją nazwę faktowi, że czarne plamki i wyraźne wzory na jej pomarańczowych pokrywach skrzydeł różnią się diametralnie u poszczególnych osobników – jedne mają regularne kropki, inne zaś połączone, grube czarne pasy. Niech nie zwiedzie Was ich rozmiar: jedna taka biedronka potrafi pożreć do 5000 mszyc w ciągu swojego życia! Rolnicy prowadzący plantacje bawełny i sady cytrusowe uwielbiają je za tę darmową kontrolę szkodników – wpuszczenie tych chrząszczy potrafi zredukować populację mszyc o oszałamiające 80% w zaledwie kilka tygodni. Są tak nieziemsko skuteczne, że celowo wprowadzono je do nowych regionów, na przykład na Florydę. Jednak pod ich twardym pancerzem kryje się głęboki sekret: chrząszcze te są domem dla starożytnej, niezbędnej do życia bakterii symbiotycznej. Ten mikroorganizm dostarcza biedronce kluczowych aminokwasów, których sama nie potrafi wyprodukować, a bez niego owad dosłownie nie jest w stanie się rozmnażać. Tego małego superdrapieżnika wytropiłem w parku miejskim na Okinawie w Japonii.





